niedziela, 5 kwietnia 2015

Zielona mila....

Witam Was w ten świąteczny dzień :)))

Znalazłem chwilę, żeby napiać nowy post mianowicie o pewnym filmie który wczoraj obejrzałem chyba dziesiąty raz "Zielona mila" 
Za każdym razem gdy widzę koniec filmu wzruszam się tak samo gdy oglądałem go pierwszy raz.
Niesamowity przekaz uczuć człowieka i pokazanie jego wnętrza...
Niby zwykły film o więzieniu ktoś by mógł stwierdzić ale pokazuję coś więcej...

Film idealnie mówi o tym jak można się mylić oceniając kogoś po wyglądzie. Główny bohater filmu jest potężnym, silnym człowiekiem przywiezionym do więzienia jako zabójca mimo, że jest niewinny.
Każdy jest przekonany, że to niebezpieczny człowiek bo przcież tak wygląda... dopiero po głębszym poznaniu tego człowieka widzimy jaki to jest spokojny, cichy, delikatny człowiek o pięknej duszy i talencie. Człowiek który pomaga innym dobrym ludziom.
Wszyscy się o tym przekonują lecz jego los jest skazany na karę śmierci.
Oczywiście film nie mówi tylko o tym, że mylimy się w ocenianiu innych po wyglądzie, film mówi o wielu mądrych aspektach życia dlatego warto go obejrzeć :)

W życiu też tak oceniamy po wyglądzie... wydaje nam się, że ktoś jest taki albo taki, a inny jeszcze taki, a nie znamy jego wnętrza, nie znamy jego historii i życia.

Jestem człowiekiem który jest bardzo odporny na krytykę i generalnie tzw. "hejty" mam w 4 literach :) więc z okazji świąt życzę wszystkim więcej uśmiechu i serdeczności do drugiego człowieka, a krytykę zostawmy w swojej głowie :)